Spaghetti ojca chrzestnego na Walentynki

TYLKO NA WALENTYNKI!

Pamiętacie tę scenę z Ojca Chrzestnego, kiedy  Pete Clemenza pokazuje Michaelowi Corleone jak zrobić sos do spaghetti? OK, w tej scenie najbardziej chodzi o coś innego: Clemenza, gotując, pyta Michaela dlaczego nie powie Kay, że ją kocha. Przepis na sos jest tu tylko miłym bonusem.

W każdym razie jest to jeden z kilku (oprócz np. spagheti aglio alio e peperoncino oraz cannoli) przepisów, które pojawiają się w tym słynnym filmie.

Sos, przyrządzony przez Clemenzę jest ulubionym sosem włoskiej społeczności w USA. Nazywany jest niedzielnym sosem, albo po prostu sosem (Sunday Sauce, Gravy, Sauce).

W każdą niedzielę amerykańscy Włosi gotują i jedzą to danie tak, jak Polacy rosół.

Rezerwacja online stolika w restauracji Pasta i pasta

Co słychać w Paście?

Zdecydowaliśmy podawać naszym Gościom Kingę Pienińską, bo jest smaczna i zdrowa, bo pomaga chorym dzieciom oraz bo promuje picie wina, co i nam leży na sercu. Są więc trzy ważne powody dla których Pasta i Kinga Pienińska teraz współpracują i basta!

Zamów jedną pastę lub pizzę za 30 złotych, a druga będzie Twoja za 1 PLN! I tak aż do końca ferii...

Raz w tygodniu (zwykle w czwartek) przywozimy do Pasty świeżutkie cozze (czarne małże), ośmiornice, kalmary... I podajemy dania z owoców morza, a szczególnie Mare czyli makaron linguine, zapiekany (al cartoccio) w pergaminie z całym bogactwem mórz i oceanów. Mniam...

Najpopularniejsze dania restauracji Pasta i basta

Odbierz prezent urodzinowy: 19 złotych na pastę!

Klub urodzinowy restauracji włoskiej Pasta i pasta

Wejdź do Klubu urodzinowego restauracji Pasta i basta i odbierz prezent na swoje urodziny: 19 złotych na dowolną pastę oraz kieliszek domowego wina. Twoje zdrowie!

> Zapisz się

Wejdź do strefy przywilejów

Zacznij dostawać informacje o wydarzeniach, promocjach i sekretnych zniżkach, dostępnych tylko dla "strefowiczów".

Nie przekażemy nikomu Twojego adresu i nie będziemy zapełniać Twojej skrzynki pocztowej nadaremnie. Słowo!
Natomiast Twój żołądek, to już całkiem inna sprawa...