Wszystkie przyjęcia okolicznościowe Pasta i basta na Mokotowie organizuje w sali w głębi, co powoduje, że normalne funkcjonowanie restauracji nie przeszkadza uczestnikom przyjęcia okolicznościowego.

Zależnie od liczby gości ustawiamy jeden długi stół (16-18 osób), a jeśli trzeba, to prostopadle do niego dostawiamy drugi stół na 8-10 osób. Zależnie od potrzeb naszych gości możemy także użyć stolików na antresoli nowej sali (widocznej na zdjęciach w głębi), na przykład do posadzenia tam dzieci (4-6 osób).

Maksymalna liczba osób dla których restauracja Pasta może zorganizować na Mokotowie tradycyjne, siedzące przyjęcie, to 30 osób. W przypadku przyjęcia stojącego ze szwedzkim stołem możemy ugościć do 45 osób.

Sala na przyjęcia okolicznościowe w restauracji Pasta i basta

Sala na przyjęcia okolicznościowe w restauracji Pasta i basta

Sala na przyjęcia okolicznościowe w restauracji Pasta i basta

Sala na przyjęcia okolicznościowe w restauracji Pasta i basta

Przyjęcia okolicznościowe - restauracja włoska

Nie czekaj! Zgłoś online zainteresowanie organizacją przyjęcia w restauracji Pasta i pasta

Zobacz aktualne wydarzenia i promocje

W czasie dwóch weekendów wielkiej majówki zapraszamy na rodzinne uczty z daniami dziecięcymi za dokładnie złotówkę (słownie: 1 PLN)!

Restauracja włoska Pasta i Basta z dumą prezentuje wiosenne menu sezonowe, w którym królują szparagi oraz białe wino. Zapraszamy od wtorku 24. kwietnia.

Najpopularniejsze dania restauracji Pasta i basta

Odbierz prezent urodzinowy: 19 złotych na pastę!

Klub urodzinowy restauracji włoskiej Pasta i pasta

Wejdź do Klubu urodzinowego restauracji Pasta i basta i odbierz prezent na swoje urodziny: 19 złotych na dowolną pastę oraz kieliszek domowego wina. Twoje zdrowie!

> Zapisz się

Wejdź do strefy przywilejów

Zacznij dostawać informacje o wydarzeniach, promocjach i sekretnych zniżkach, dostępnych tylko dla "strefowiczów".

Nie przekażemy nikomu Twojego adresu i nie będziemy zapełniać Twojej skrzynki pocztowej nadaremnie. Słowo!
Natomiast Twój żołądek, to już całkiem inna sprawa...